Rok 2025 polski przemysł zamyka w mieszanych nastrojach. Z jednej strony twarde dane przedstawione przez S&P Global wskazują na miesięczne pogorszenie bieżącej koniunktury, z drugiej – menedżerowie patrzą w przyszłość z niespotykanym od dawna optymizmem.
Spadki zamówień i produkcji – wskaźnik PMI w grudniu znów spada
Wskaźnik PMI dla Polski w ostatnim miesiącu 2025 roku osiągnął poziom 48,5 pkt, wobec 49,1 pkt odnotowanych w listopadzie i konsensusu na poziomie 49 pkt. Oznacza to, że polski przemysł już ósmy miesiąc z rzędu znajduje się poniżej progu 50 punktów, oddzielającego rozwój od recesji.
Analitycy S&P Global wskazują, że grudzień przyniósł przyspieszenie spadków zarówno w kategorii produkcji, jak i nowych zamówień. Te ostatnie kurczą się już dziewiąty miesiąc z rzędu, a co gorsza, wzrosło również tempo negatywnego trendu w tym obszarze. Spadki mogą na pierwszy rzut oka być szczególnie martwiące po listopadowym ożywieniu i analizie bieżącej sytuacji gospodarki niemieckiej.
Niemiecka recesja wpływa na polski rynek?
Za Odrą potęgowany jest niepokój, ponieważ jak podaje serwis wnp.pl, wskaźnik PMI dla niemieckiego przemysłu spadł w grudniu do poziomu 47 punktów, mimo że po listopadowym odczycie na poziomie 48,2 pkt, analitycy oczekiwali znacznie łagodniejszego lądowania (47,7 pkt).
Okazuje się, że jest to najgłębszy miesięczny spadek u naszych sąsiadów od stycznia 2025 roku. Tamtejsze firmy od pięciu miesięcy zmagają się z odpływem zamówień eksportowych, co jak zostało podkreślone, z dużym prawdopodobieństwem negatywnie wpłynie również na polski sektor produkcji.
Rekordowy optymizm i nadzieje na 2026 rok
Chociaż otoczenie makroekonomiczne wydaje się w tej sytuacji trudne, to według badań polscy przedsiębiorcy wchodzą w nowy rok z wiarą w poprawę. Trevor Balchin z S&P Global w swoim komentarzu do najnowszego odczytu wskazuje, że polska gospodarka mimo wszystko znajduje się na dobrej drodze do odbudowy swojej kondycji w 2026 roku.
– Na pierwszy rzut oka spadek PMI od listopada, w obliczu silniejszych spadków produkcji i nowych zamówień, malował pesymistyczny obraz sytuacji w przemyśle na koniec 2025 roku. Jednak cała druga połowa roku wykazała wyraźną tendencję wzrostową, z PMI rosnącym nieprzerwanie między lipcem a listopadem, co stanowi najdłuższą sekwencję wzrostów od 2013 roku. W grudniu PMI wyniósł 48,5 i był zasadniczo zbliżony do średniej za 2025 rok wynoszącej 48,3 (najwyższej od 2021 roku) – podkreślił Balchin.
Również ekonomiści z Centrum Analiz PKO BP uspokajają, zwracają uwagę, że nastroje przedsiębiorstw są najlepsze od marca ub. roku. Firmy wiążą nadzieje z nowymi projektami rozwojowymi, pozyskiwaniem klientów oraz wydatkowaniem środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
– W naszej ocenie 2026 rok powinien przynieść przyspieszenie dynamiki produkcji, a tę tezę wzmacniają systematycznie poprawiające się perspektywy w sektorze, czemu sprzyja wydatkowanie środków z KPO – komentują analitycy PKO BP.
Warto zauważyć, że mimo słabszej końcówki roku, polski przemysł w całym 2025 roku urósł o około 2 proc., co na tle europejskiej stagnacji pozostaje wynikiem solidnym. Wszystko wskazuje więc na to, że sektor przygotowuje się do odbicia i najnowsze słabsze odczyty nie powinny niepokoić w dłuższej perspektywie.
Źródła: S&P Global, wnp.pl, Centrum Analiz PKO BP